Kilka lat monitor LCD był szczytem szpanu i kosztował dużo więcej niż monitor CRT (czyli zwykły kineskopowy). Dzisiaj dostanie w sklepie monitora CRT graniczy z cudem, bo producenci prawie ich nie produkują.
Kilka lat monitor LCD był szczytem szpanu i kosztował dużo więcej niż monitor CRT (czyli zwykły kineskopowy). Dzisiaj dostanie w sklepie monitora CRT graniczy z cudem, bo producenci prawie ich nie produkują.
Tak tak, to nie żart! Wygaszacz ekranu w domowym komputerze lub laptopie wcale nie oszczędza energii. Programy, które znamy jako wygaszacze ekranu wymyślono bardzo dawno temu – początkowo korzystały z nich ośmiobitowe komputery Atari. Powód użycia tego oprogramowania dobrze oddaje jego angielska nazwa: screensaver. Wygaszacze ekranu ratowały monitory przed uszkodzeniem – jeżeli użytkownik nie korzystał przez dłuższy czas z komputera, wyświetlany obraz mógł się nieodwracalnie utrwalić na ekranie. Dlatego wygaszacze generują przypadkowe figury geometryczne, bądź wyświetlają zdjęcia.