Samochód: pamiętaj o kosztach napraw

W ostatnich tygodniach samochód przetrzepał mi ostro kieszeń, a konkretnie mechanicy. Koszty napraw to bardzo istotny składnik budżetu przeznaczonego na samochód. Po wizytach w warsztatach samochodowych mam kilka przemyśleń, którymi chcę sie podzielić z Czytelnikami.Nie będę zanudzał Was opisem przygód z moim Fordem Mondeo mk II – wystarczy, że finalnie impreza kosztowała 2 tys. zł. i za tą cenę mam wymienionych sporo elementów zawieszenia, nowe sprzęgło (tarcza i łożysko) oraz czujnik obrotów. W kolejce na naprawę też inne samochody, porozmawiałem na ich temat z mechanikami i mam na ten temat pewne przemyślenia.

1. Im nowszy samochód, tym droższa naprawa
Niby truizm i żadne odkrycie, ale większość osób mówi: kupię nowszy samochód, to nie będę wydawał pieniędzy na mechaników. Niby jest to prawda, bo w starszym samochodzie szansa na zepsucie się jest zdecydowanie większa: część elementów w moim samochodzie koroduje, w coraz gorszym stanie są elementy gumowe – parcieją ze starości (13 lat), część elementów po prostu zużywa się – tak było ze sprzęgłem: padło ze względu na bardzo duży przebieg i wg mechaników pracowało ponadprzeciętnie długo.

Prawdziwy problem zaczyna się, gdy zepsuje się coś w nowszym samochodzie. Do mojego samochodu jest mnóstwo zamienników różnej jakości (i tutaj od raz ostrzegam: wybieram zamienniki, ale nie najtańsze, bo na te najgorsze firma nie chce udzielać gwarancji, czyli sami wiedzą, że sprzedają chłam), a konstrukcja jest prosta. Gdy płakałem, że muszę wydać ok. 1200 zł na wymianę sprzęgła, na podwórku stał  Ford Mondeo mk III, trochę nowszy, wyposażony w sprzęgłu dwumasowe, którego wymiana kosztuje… dwa razy więcej. No i przestałem płakać nad moim 1200 zł za wymianę sprzęgła :) Pamiętajcie o tym kupując samochód.

2. Raczej nie kupię już Diesla.
Przez wiele lat byłem piewcą zalet Diesli i jeszcze kupując 3,5 roku temu samochód zdecydował się na Diesla. Bo pali mało, paliwo jest tanie, a samochód dynamiczny. Nowoczesne Diesle palą coraz mniej, dynamiką wyprzedziły już benzynówki dzięki Common Rail, ale pojawiły się poważne kłopoty po stronie kosztów: cena oleju napędowego i benzyny zrównały się, więc argument o niższych kosztach eksploatacji jest marny. Pojawiło się za to potężne zagrożenie: koszty napraw.

Nowoczesne Diesle to bardzo skompikowane konstrukcje: piezzoelektryczne zawory, Common Rail wtryskujący paliwo pod ciśnieniem ok. 2000 barów, zmienny kąt wtrysku,, filtr cząsteczek stałych. Czyli: więcej elementów może się popsuć, ich naprawa kosztuje drożej, mniej jest specjalistów, którzy znają się na takich skomplikowanych układach. Tu nie wystarczy podjechać do Pana Staśka, który młotkiem i kątówką wszystko naprawi. Często jesteśmy skazani na wizytę w Autoryzowanej Stacji Obsługi, a tam walutą nie jest „złoty”, ale „tysiąc złotych”. Znajomy będzie musiał wymienić w Volkswagenie pompowtryskiwacze w cenie 1500 zł za sztukę, czyli 4 x 1500 zł = 6 000 zł. Tak więc wszystkie oszczędności na paliwie może zjeść jedna naprawa.

Mechanicy, z którymi rozmawiałem polecają silniki benzynowe, bo mają dosyć prostą konstrukcję, a tym którzy dużo jeżdżą zalecają instalację gazu – najnowsze wersje sprawdzają się bardzo dobrze i działają praktycznie tak dobrze jak benzyna, a LPG jest nadal dużo tańsze.

7 myśli nt. „Samochód: pamiętaj o kosztach napraw

  1. matipl

    Od dawna powtarzam, że gdy do diesli wszedł Common Rail przestało się opłacać kupować te samochody – wpakowali masę dodatkowego sprzętu, który na dodatek trzeba często wymieniać (np. filtry cząsteczek).
    Ja mam poczciwego diesla bez bajerów i sprawuje się super.

    Co do zrównania się beznyniaków z dieslami…Diesle nadal mają super moment obrotowy, a benzyny próbują to dogonić…

    1. admin Autor wpisu

      I benzynom z turbo całkiem się to udaje: bezpośredni wtrysk paliwa, który miał być hitem pod koniec lat 90. nie bardzo wtedy zadziałał. Teraz w połączeniu ze sprężarkami i downsizingiem silników daje niezłe efekty. Mam najnowszy numer dodatku specjalnego Auto Świata o ekosamochodach.

    1. matipl

      Olej napędowy jest wszędzie droższy od benzyny ;) Przynajmniej w Europie.
      W Polsce taniość wynika wyłącznie z innych stawek akcyzy na ON i benzynę…

      To i tak pikuś biorąc pod uwagę podwyżkę VAT i akcyzy.

  2. ds

    Mam diesla na pompowtryskach. Na razie z silnikiem jest wszystko ok ale już wiem, że w przypadku następnego auta w poszukiwaniach preferować będę benzynę.

    A wracając do kosztów:
    – Diesel sporo mniej pali trochę tańszego paliwa. W klasie aut B-C trzeba liczyć średnio około 2 l. Dla mojej fabii wyliczyłam że po 10000 km oszczędzam około 1 tys zł.
    – Koszt przeglądów, wymian oleju i fitrów jest trochę wyższy w dieslach, ale nie są znaczne różnice. Natomiast wymiana rozrządu to kosztuje 2-3 razy więcej niż w benzynie.
    – Jakakolwiek naprawa silnika to niestety koszt dużo wyższy: np koszt jednego pompowtrysku to min 1000 pln, przepływomierz 700 pln, turbina 1200-2000 pln,
    – jeszcze nowsze diesle niż mój mają koło dwumasowe (naprawa od 2000 pln), filtr cząstek stałych
    – osoby jeżdżące dużo po mieście będą miały dużo problemów z filtrem cząstek stałych. Jego wymiana lub czyszczenie jest kosztowne (w niektórych autach kosztuje to nawet 6000 pln).
    – kupując używanego diesla najczęściej dostaje się bardziej zużyte auto. Kupno 3 letniego diesla (nie kręconego) z przebiegiem poniżej 100 000km jest trudne. Dużo łatwiej niż w przypadku benzyny trafić na auto z kręconym licznikiem. A wiadomo samochód z większym przebiegiem wymaga zazwyczaj wyższych nakładów na starcie (zawieszenie, hamulce, amortyzatory …).
    – jednym słowem osobie jeżdżącej mniej niż 30000 tys km rocznie taki zakup może wyjść (finansowym) bokiem.

    Ale żeby benzyny nie wyglądały tak pięknie:
    – nowoczesne silniki benzynowe też są wyżyłowane i napakowane elektroniką więc ich naprawy nie będą tanie.
    – prostsze konstrukcje silnikowe są słabe. 80-90 KM do samochodu ważącego 1200-1400 kg + klimatyzacja to zdecydowanie za mało. Wyprzedzanie robi się niebezpieczne.
    – kupno mocniejszej benzyny nie jest łatwe (niestety Polacy zazwyczaj kupują słabsze wersje silnikowe) a różnica cenowa między zakupem diesla będzie sporo mniejsza.

    Czyli wybór nie jest taki prosty jak się wydaje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>