Panele słoneczne na balkonie i żarówki LED w mieszkaniu

Czy można mieć w domu prąd za darmo dzięki panelom słonecznym? Okazuje się, że tak i to nie na ranczo w Kaliforni, ale w bloku z wielkiej płyty w Radomiu. Udowodnił to czytelnik „Gazety Wyborczej”.„Gazeta Wyborcza” opisała historię Tomka, który na balkonie swojego mieszkania zamontował panel słoneczny, dzięki płaci dużo niższe rachunki za prąd. Zamontowany panel ma niewielką moc, bo tylko 50 W. Jednak dzięki wymianie halogenów o mocy 35 W na żarówki LED o mocy zaledwie 2,5 W taka moc wystarcza. W sumie w mieszkaniu zamontowano 36 żarówek LED.

Bateria słoneczna jest podłączona do modułu sterowania, akumulatora i inwertera. Cały zestaw kosztował 1,2 tys. zł. Zebrana przez panel energia jest przesyłana do akumulatora 12 V, a następnie przez inwerter zamieniana na prąd zmienny o napięciu 230 V, czyli taki, który mamy w domowych gniazdkach.

Według autora całego projektu w pełni naładowany akumulator pozwala zasilać przez dwie i pół godziny urządzenia RTV: telewizor, DVD i dekoder telewizji satelitarnej, a także laptop, a nawet klimatyzer oraz całe oświetlenie. Wiec gdy na osiedlu wysiada zasilanie, u pana Tomasza w dużym pokoju wciąż świeci się światło i gra telewizor. Na razie tylko jeden pokój jest zasilany ekologicznie.

Czy to się opłaca?

Pan Tomasz poniósł niemałe nakłady (żarówki LED są wściekle drogie), ale oszczędza całkiem konkretne pieniądze. Przed zainstalowaniem panelu i żarówek zużywał 181,33 kWh miesięcznie, co kosztowało 72,11 zł. Obecnie zużycie spadło do 126,25 kWh, co pozwala zaoszczędzić miesięcznie 50,21 zł. To wyliczenie wydaje się być nieprecyzyjne, ale musimy polegać na „Gazecie Wyborczej”. Zakup panelu i żarówek ma zwrócić się posiedmiu latach. Sam panel ma działać przez co najmniej 25 lat.

Inicjatywa jest bardzo ciekawa, oszczędna i ekologiczna. A może Czytelnicy Oszczedzaj.info mają jakieś doświadczenia z panelami słonecznymi lub żarówkami LED? Czekam na komentarze.

Źródło: Wyborcza.pl

Czytaj też:

O żarówkach słów kilka

Interesujące? Podziel się ze znajomymi za pomocą:
  • email
  • Drukuj
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Dodaj do ulubionych
  • Netvibes
  • Sfora
  • Ulubione
  • Śledzik

20 myśli nt. „Panele słoneczne na balkonie i żarówki LED w mieszkaniu

  1. franiszyn

    Po pierwsze: obliczenia oparte na wynikach w dni słoneczne – w zimie ładowanie akumulatora przy tak małym ogniwie może w ogóle nie zachodzić.
    Po drugie: akumulator żelowy kosztuje sporo i zużywa się (traci pojemność, oczywiście nie tak szybko jak Pb); ogniwo po kilku latach ma o wiele gorszą wydajność.
    Po trzecie: nikt chyba nie wziął pod uwagę strat: przy zmianie prądu na zmienny ok. 25%.
    Te wyliczenia są po prostu śmieszne albo tendencyjne. Teoria bez uwzględnienia zmiennych warunków atmosferycznych, oporów, wyczerpujących się materiałów eksploatacyjnych. Proszę nie zapominać, że montaż solarów na balkonie zabiera powierzchnię, za którą też się płaci. Balkon to nie jest dach ani pustynia.

  2. Ariel

    jak poprzednik zaneguje caly projekt… naklady sie maja zwrocic po 7 latach (?) przeciez przez 7 lat Pan Tomek dolozy do tego jeszcze troche… wg informacji zestaw kosztowal 1,2k – rozumiem ze Pan Tomek zagorzaly inzynier sam podlaczyl i ustawil… bo normalny czlowiek do tematu musial by jeszcze dorzucic za instalacje itd… tematyka paneli slonecznych byla nie raz poruszana dla „domow” i wiele razy spotkalem sie z opinia ze nie jest to oplacalne… wydatek poniesiony na sprzet itd jest zbyt duzy…

  3. Krzysztof Piątek

    Panowie,

    myślę, że projekt uwzględnia fakt, że mieszkamy w Polsce, a nie w Kaliforni :) Poza tym nawet gdy jest mróz w Polsce, potrafi świecić słońce. A jak świeci, to ogniwo działa.

    Jest metoda zwiększenia opłacalności całego projektu: trzeba postarać się dofinansować go pieniędzmi np. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Są tam różne programy, które polegają np. na dotowanych kredytach. Temat rozwinę wkrótce, bo zacząłem się tym interesować.

  4. aborygen

    36 żarówek 35W wymienił na 2,5 W, czyli 1260 W zastąpił 90 W. to według mnie jest największa oszczędność.

    Panel daje tylko 50W, zatem niewielkie oszczędności ogólnie generuję.

    Nie stosowałem żarówek LED, ciekawe jakie wrażenie świetlne jest.

    Ja dziele oszczędności na czynne i bierne. Bierne to te gdy nie marnuję swojego czasu na oszczędzanie lub czas jest niewielki, czynne według mnie są mniej ciekawe bo poświęcam swój czas, a czas to pieniądz.

    Jest też granica opłacalności, według mnie nie mają jej panele. A co jeśli system po 5 latach padnie, coś się popsuje. Jaka jest gwarancja na taki zestaw? O opłacalności takiego rozwiązania można mówić dopiero po wieloletnim testowaniu.

    Właśnie mam zamiar w życie wprowadzić kilka zmian w używaniu prądu w domu nie ograniczając wygody mieszkania i użytkowania a zarazem zaoszczędzić parę grosza. Szukam zatem rozwiązań typu wymiana żarówek na energooszczędne, zainstalowanie wyłączników czasowych na TV i inne sprzęty (nocą lub w dzień odłączony prąd = diody, zasilacze itp. nie pobierają prądu).
    Ma ktoś podobne sprawdzone patenty?

    1. master

      buahahahahahahaha, kolego dowaliłeś coś na temat paneli że co będzie kiedy zaczną się psuć i jaka jest gwarancja na to, a tym czasem piszesz o zamianie systemu zasilania najprostszego jaki jest możliwy czyli tego ktory masz w domu na sterowanie go zasilaczami i innymi pierdołami, to ci teraz powiem ze te twoje mega zasilacze też będą się psuły a gwarancję masz tylko na 2 lata o ile w ogóle ją masz, a co do paneli to gwarancję można niejednokrotnie uzyskać nawet do 5 lat na cały sprzęt, a jak dopłacisz to możesz mieć 10 lat gwarancji, ale to tylko w dobrych firmach z niemieckim sprzetem.
      Podsumowując, jeżeli nie masz pojęcia o czym mówisz lepiej nie mów nic.

      Ogólne oszczędności powinno się przeliczać w taki sposób
      zakłądamy że w naszym kraju jest milion punktów świetlnych, w ktorych zainstalowane są żarówki 40W. Wymieniamy je na np LED i mamy 10W zamiast 40 W bo takiej mocy powinno być źródło światłą led aby dorównać żarówce. Liczymy dalej, w ciągu godziny oszczędzamy milion razy 30W więc 30mln Wh(watogodzin) czyli 30000 kWh tylko przez godzinę. chyba jest różnica?? i teraz tak codziennie? a punktów świetlnych jest o wiele wiele więcej, w ten sposób możnaby obalić trochę energetykę i te ich zaporowe ceny.

  5. Ecsgroup

    Witam

    Panela się na pewno nie opłaca ale wymiana na LED daje duże oszczędności tylko niestety muszą być renomowanej firmy Osram takie made in Ikea nie warto. Światło się pogarsza trochę miga ważne są zasilacze elektroniczne około 140 pln sztuka firma Maritex wtedy nie widać zbytnio różnicy. Dobre rozwiązania to wymiana sprzętu domowego nowe zmywarki pierwsze płukanie wykonują wodą z poprzedniego prania lodówki energooszczędne z alarmem w przypadku pozostawienia otwartej.
    Na samym czuwaniu dekodera telewizji N w roku można zaoszczędzić 30pln ale nie jest to zużycie diody tylko twardego dysku który aktualizuje VOD. Warto w budynku mieszkalnym pomysleć o ogrzewaniu wody z promieni slonecznych niskie koszty uruchomienia mała awaryjność a 1 m3 cieplej 20pln zimna za 10pln proste liczenie.

  6. me

    Nie lepiej byłoby podłączyć instalację poprzez falownik wprost do sieci energetycznej? Odpada koszt zużywającego się, drogiego akumulatora, a ilość energii oddanej wprost do sieci energetycznej tak czy inaczej zmniejszy rachunek za prąd. Żarówki LED-owe mają tę zaletę, że zużywają 1/10 energii konwencjonalnej żarówki i świecą od razu z pełną jasnością (w przeciwieństwie do świetlówek kompaktowych, którym częste włączanie nie służy). Mają też wiele wad, o których rzadko się wspomina. Jedną ze skrzętnie ukrywanych jest MIGOTANIE LED-ów. To co w pierwszej chwili ciężko zauważyć odzywa się po jakimś czasie w postaci dolegliwości ocznych (zmęczenie, przekrwienie twardówek) i czasem bólu głowy po dłuższej sesji w pokoju oświetlonym tylko kiepskim LED-ami. Badania naukowców dowodzą, że efekt migotania przestaje być odczuwalny przy 150 Hz i wyżej, podczas gdy LED-y sprzedawane w Polsce migotają z częstotliwością 50/60 Hz. Kto nie wierzy – proponuję uruchomić waszą cyfrówkę/kamerę skierować ją w stronę oświetlenia LED-owego i zobaczyć na ekranie aparatu/kamery jak to z tą częstotliwością jest. Pojawi się efekt dudnienia w wyniku nakładającej się częstotliwości pracy matrycy aparatu i oświetlenia LED. Rozwiązaniem może być porządna instalacja prądu stałego do LED-ów i dobry, sprawny transformator. LED-y na 230V mają ubożuchną elektronikę, która nie zredukuje efektu migotania.
    Zatem, jeżeli wybierać oszczędzanie to świadomie i z pełną wiedzą o wadach i zaletach tej technologii.

  7. marek

    w POlsce nie oplaca sie oszczedzac—jak zalozysz instal. gaz do auta- to poniesziesz koszty jej zalozenia- i przeglad 2 razy wiecej. jak chcesz inne jakby nie patrzyl innowacje –to zaraz masz na wejsciu sterte dokumentow i jeszcze wiecej kosztow,, totalne ZERO zainteresowania,, panstwa- no i pozal sie Boze EKOLOGOW,myslalem o zalozeniu w domu solarow –tak zapewne i bedzie ,,ale jak podliczylem te tak zwane dotacje ?? to szybko wycofalem sie z zamiarow./
    wyszlo duzo drozej jakbym sam zakladal –prywatnie bez tych darmozjadow.
    mam na mysli cale urzedy i firmy ,, ktore stosuja polityke –teraz moj czas..
    a ci z urzedow –pomagaja im w tym, wiec /? PARANOJA.
    co bys nie zrobil to i tak musisz za to zaplaciic na wstepie pare razy wiecej, a jesli liczyles ze ma byc zwrot po np; 10 latach. to okazuje sie ze tepaki z rzady to ci uniemozliwia,
    naleze do ludzi którym nie obojetna jest ekologia i oszczedzanie. mam na mysli makro -skale, jednak jak widze te POsuniecia—to wszystkiego sie odechciewa.
    SZCZEGOLNIE W POLSCE,wszedzie w krajach cywilizowanych jest normalnie–
    tutaj musi byc na odwrot.; najpierw ::swoi:: a puzniej jak cos zostanie to reszta moze sie p o s i l i c./ochlapami/

    1. Oszczedzaj.info Autor wpisu

      Owszem, władza nie ułatwia nam oszczędzania – w Wielkiej Brytanii i USA są ulgi podatkowe dla osób kupujących hybrydy, czy samochody elektryczne. Z drugiej strony ta skrajna niepewność, a także mniejszy margines „luzu” finansowego, który mamy uruchamia w nas pokłady kreatywności i innowacyjności. Zatem nie załamujmy rąk, tylko „róbmy swoje” :)

  8. Robert

    Ja zkupiłem w lato panele do samodzielnego montazu za około 320 zeta o mocy 150wat,teraz musze to wszystko złozyc,szybe oraz rame mam oraz zabezpieczenie przed wilgocią dochodzaca do paneli i za nidługo sie zabieram za robote oraz testy,pozostaje mi jeszcze do kupienia aku i regulator ladowania,w domu mam wymienione oswietlenie na ledy,mysle ze cała ta elektrownia słoneczna wyniesie miedzy 800a max 1000 zeta.Z dotacją to myśle że lepiej sobie dać spokoj bo jak ktoś jest kumaty to sobie to zrobi o wiele taniej i bez potrzeby tych darmozjadow ktorzy tylko czekaja na frajera.

  9. aci

    A jak się ten prąd z baterii słonecznej włącza w instalację elektryczna domu?
    Pyta laik , nie szpec elektryk.

  10. Marcopolo

    A co sie stanie jak pod baterie (Solar) podepniemy ups tuz za przetwornikiem na 230 ? czy ma to jakis sens ? Jestem kompletnym amatorem wiec prosze osczczednie z radami :D Dzieki z gory za odpowiedz !!

  11. jurand23

    w polsce to najtaniej i najoszczędniej to jest podpiąć się na lewo;) unikasz wtedy wszelkich formalności obliczeń itp. takie są realia w tym cofniętym o 20 30 lat kraju,w którym tylko patrzą politycy,i obmyślają jak zedrzeć jeszcze parę złoty z ludzi żyjących już o kilka poziomów gorzej niż ludzie z zachodu.( dobrego fachowca i można tak obejść licznik ze fachowcy z energetyka się nawet nie połapią;) najlepiej we własnym domu,i ogrzewanie i woda free a żarówki normalnie z licznika;) to jest oszczędność,w końcu trzeba brać przykład z polityków;) tam siedzą same złodzieje;)

  12. malcolm

    Witam,

    ja mam na balkonie 20W ogniwo (balkon niestety od wschodu, słońce max do ok 11) , w mieszkaniu aku 12V/12Ah. Na razie zasila LEDy w pokojach i ładuje komórki. Ładowanie tel z takiego zestawu to oczywiście zupełne przewymiarowanie, ale światła 230V w jednym pokoju już dawno nie zapalałem.

    Następne LEDy powędrują do kuchni i przedpokoju. Zwrot z inwestycji trudno określić tzn. sama energia wytwarzana i magazynowana przez aku jest niewielka. Dużo większe wartości uzyskuje się podliczając ile czasu NIE używa się tradycyjnego światła (obecnie używam tylko do czytania).

    Jeśli ktoś chce podważyć ekonomiczny sens takiego pomysłu, to nie będzie miał trudności (ogniwo 180zł, aku 100zł, diody 50zł / 5m, kabel 2 x 0.5 70m 70 zł, przełączniki ok 30zł). Suma całkiem spora, rachunki mam nadpłacone do lipca ( urok prognozowania) a odczytów stanu licznika nie robię więc nie wiem ile groszy już zaoszczędziłem.

    Jeśli ktoś szuka gadżetu, to może to być coś w sam raz dla niego. Niewiele jest gadżetów które jednak generują oszczędności. A panel z aku zawsze można zabrać pod pachę i korzystać na działce itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge