Jak zaoszczędzić na drogiej Coli?

Dietetycy i lekarze uważają, że napoje gazowane rujnują nasze zdrowie powodując otyłość i cukrzycę. Na pewno nie są składnikiem zdrowej diety. Ja dorzucę do tego jeszcze jedną wadę: rujnują nasz portfel. Dlatego warto sięgnąć po zdrowsze i tańsze napoje. Jakie?

Napoje gazowane są produkowane przez wielkie międzynarodowe koncerny, które co roku wydają setki milionów złotych na marketing. Coca-cola, Fanta, Sprite, Pepsi, Mirinda i wiele innych to doskonale znane marki. Dzięki ciężkiej pracy branży reklamowej sięgając w sklepie po butelkę wody z barwnikiem, dwutlenkiem węgla i smakiem mamy poczucie przynależności do lepszego świata. Każdy chce zarobić, można zarabiać i na słodzonej wodzie ;)

Spójrzmy na zagadnienie od strony kosztów: Coca-cola w supermarkecie kosztuje ok. 2,1-2,5 zł / 1 litr. Oczywiście szczegółowa cena będzie różna (promocje świąteczne, opakowania 2 x 2 l, itd.), ale raczej taniej niż 2 zł / 1 litr nie wyjdzie. Za to może być drożej: w litrowym opakowaniu trzeba zapłacić 4 zł / 1 litr.

Tymczasem niezdrowy napój gazowany można zastąpić syropem z wodą gazowaną. Nie namawiam do korzystania z najtańszych, które kosztują ok. 1-2 zł za opakowanie i zamiast konsystencji syropu leją się i śmierdzą sztucznymi dodatkami. Zdecydowanie polecam droższe, ale smaczniejsze i zdrowsze syropy: Herbapol lub Paola. W promocji w hipermarkecie Paolę można dostać w cenie 4 zł  za opakowanie 0,43 l. Producent deklaruje, że z takiego opakowania można uzyskać 5 litrów napoju.

Policzmy: 3,99 zł za butelkę syropu w promocji + 3 x 1,5 litra wody gazowanej po 0,49 zł za butelkę (promocja, chyba z Tesco o ile dobrze pamiętam). To daje nam 5,46 zł za 5 litrów napoju.

Porównianie kosztów:

  • Coca-Cola - ok. 2,10-2,50 zł / 1 litr
  • Woda gazowana z syropem – ok. 1,10 zł / 1 litr.

Jak widać nie pijąc gazowanych napojów, tylko własnymi produkcjami, jesteśmy o 50 proc. do przodu w kosztach. Jest jednak jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia: ZDROWIE, którego nie da się przeliczyć na pieniądze.

Pokażę zawartość cukru (którego wspólcześni ludzie spożywają zdecydowanie za dużo co powoduje cukrzycę, nadciśnienie i otyłość) dla ilości 10 ml płynu (mniej więcej tyle syropu wlewamy na szklankę wody gazowanej):

  • 10 ml Coca-Coli: 2,7 g cukru, 10,5 kcal
  • 10 ml syropu Paola: 2,1 g cukru, 8,5 kcal.

Pozornie różnica wydaje się niewielka – i jedno i drugie jest słodkie i kaloryczne. Zwróć jednak uwagę na to, że to tylko 10 ml, które wlejesz na dno szklanki. Pozostałe 240 ml w przypadku Coli dopełnisz taką samą, równie słodką i kaloryczną wodą. A do syropu dolejesz wody gazowanej (lub nie – jak kto woli), która nie zawiera cukru i ma bardzo mało kalorii.

16 myśli nt. „Jak zaoszczędzić na drogiej Coli?

  1. george

    Jeszcze taniej wyszłoby Ci picie jakiegoś napoju cola-podobnego made by Tesco, za 30 gr za litr. Ale to jednak nie to samo co oryginalna Coca-cola, nie pisz więc że to tylko woda, cukier i aromat.
    Sam nie piję regularnie, zadowalam się wodą mineralną, a ostatnio nawet kranówką (inwestycja w filtr dzbankowy szybko się zwraca), ale czasem po prostu człowiek ma ochotę napić się czegoś dobrego, a tutaj Cola lub, w moim przypadku, zielona butelkowana herbata, wygrywa.

    1. Oszczedzaj.info Autor wpisu

      Zdecydowanie nie polecam picia wynalazków z Tesco po 30 gr za litr. Tak jak napisałem: oszczędzanie kończy się tam, gdzie zaczynamy rujnować sobie zdrowie. Dlatego namawiam do picia syropu z wodą gazowaną: bo jest tańszy i zdrowszy.

      Nie jestem fundamentalistą: też pijam Coca-Colę. Ale robię ro nieregularnie, w niewielkich ilościach.

  2. Mirek

    Witam, prowadzisz bardzo fajny blog. Bardzo dobra uwaga na temat oszczędzania – już od dawna nazywam coca-colę wodą z cukrem i aromatem:)

    „A do syropu dolejesz wody gazowanej (lub nie – jak kto woli), która nie zawiera cukru i ma bardzo mało kalorii.” – woda nawet gazowana nie zawiera kalorii – można poprawić

  3. Mirek

    a i jeszcze dodam, że kupując coca-colę wspierasz międzynarodowy koncern, który przyczynia się do ogólnoświatowej unifikacji, więc warto wspierać polską Paolę czy też Herbapol Lublin – poleciało ideologią

    1. michał

      Uzależnić można się od wszystkiego, także argument jest bez sensu. „Dla organizmu to nic innego jak woda z cukrem zabarwiona na jakiś tam kolor.” co za bezsensowne gadanie, tak samo jak pizza zrobiona w pizzerii kosztująca (powiedzmy) 25 zł to dla organizmu to samo, co ta mrożona za 4zł z tesco (ot węglowodany tłuszcze i białka). A różnica jest, w czym? W smaku, dlatego czasem wolę sobie wypić tą droższą colę – dla smaku.
      A co do zdrowotnego aspektu – oczywiście, że niezdrowa! 35g cukru w 330 ml puszce to 7 płaskich łyżeczek cukru! Nic dziwnego, że ciągle rośnie liczba otyłych.

    1. michał

      Bombardowanie organizmu cukrem powoduje problemy z funkcjonowaniem trzustki. Kilkanaście lat temu wielcy uczeni orzekli, że cukier nie ma nic do cukrzycy, a teraz się z tego po cichu wycofują. Niewłaściwa dieta może prowadzić, a raczej prowadzi do cukrzycy typu drugiego.

  4. SzkockaWhisky

    Artur,
    samo spożywanie cukru nie powoduje cukrzycy – jednak działa tu inny mechanizm. Konsumując duże ilości cukru wydzielamy dużą ilość insuliny; a jeśli spożywamy takie ilości często, wtedy ten metabolizm (tj. wydzielanie insuliny) się rozregulowuje, staje się ‚niewrażliwe’ na mniejsze ilości cukru i cukrzyca gotowa.

  5. Oszczędny

    Ja rzuciłem Cole na rzecz soku pomarańczowego. Nie dość, że samopoczucie lepsze po wypiciu to jeszcze można to potraktować jako długoterminową inwestycję w zdrowie ;)

    Za Colą nie tęsknię.

    1. michał

      Pomarańczowy z pomarańczy czy ze sklepu? :D Nie chcę cię martwić, ale każdy porządny lekarz ci powie, że wszystkie sklepowe „zdrowe” soki to tak naprawdę jedno wielkie słodkie dobrze smakujące g***o :]. No, z witaminą C i tak dalej…

  6. sebek

    Ja za to polece Freeway Cole z Lidla, smak bardzo zblizony do CocaColi czy Pepsi, napewno nie gorszy, skład taki sam, czyli Cola na cukrze nie słodziku(proponuje przejrzeć składy Hoop, czy innych Coli) Cena… 2,50 za 2L czyli 1,25 za litr

  7. pin54

    Nie wiem jak wam przez gardło przechodzą te rozrabiane syropy :) CocaCola to CocaCola, jeszcze jakąś podróbkę typu HopCola przełknąłbym bez bólu, ale syrop nigdy :) Dlatego jak już ‚muszę’ to kupuję oryginał…ale to sporadyczne przypadki np. do whiskey – choć i tak zwykle piję tylko z wodą. A na co dzień polecam wodę mineralną (chociażby ze względów zdrowotnych, nie wyobrażam sobie wypijać 2 litry coli dziennie, zżarło by mi chyba bebechy), a żeby było ciekawiej to polecam sprawdzić w PWIK jaką macie wodę i moze się okazać ze z kranu leci wam to samo co jest na półkach w butelkach ;)

  8. Agata

    Po pierwsze nie pić jej tyle.Mnie tylko dziwi że są ludzie którzy piją podróbki Coli z Tesco czy z Lidla typu Hoop i tym podobne.Bo ja bym wolała pić wodę mineralną czy herbatę niż podróbkę Coli.U mnie sprawa wygląda tak:sporadycznie Cherry Coke,częściej czerwona oranżada obojętnie jakiej firmy,soki wielowarzywne w szklanych butelkach,sok truskawka-jabłko w szklanych butelkach,kawa mrożona w puszkach.Ostatnio kupiłam dzbanek Brita Elemaris i syfon,do tego butelkę bobble oraz koncentraty do gazowanej wody Sodastream o smakach Ice Tea Pfirsich,malina i grejfrut – więc mam cały komplet.Wydałam na wszystko 696 zł (dzbanek+4 filtry+syfon+100 nabojów do syfonu+3koncentraty sodastream+butelka bobble) i jestem zaopatrzona na dłuższy czas.Poza tym jest to inwestycja w zdrowie.Ale powiedzmy zgrzewki Cherry Coke sobie czasem nie odmówię :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>