Jak wygrać w Totolotka?

To nie żart: daję najbardziej pewny system wygrania w Totolotka. Jego skuteczność jest stuprocentowa! Wystarczy jedynie… nie grać.

Policzmy:

Losowanie Dużego Lotka odbywa się trzy razy w tygodniu. Jeden zakład kosztuje 2 zł. Zakładamy, że mamy do czynienia z konsekwentnym graczem, który obstawia dwa zakłady w każdym losowaniu. Co to oznacza? Wydaje on:

  • tygodniowo: 4 zł x 3 losowania = 12 zł
  • miesięcznie: 12 zł x 4 tygodnie = 48 zł
  • rocznie: 48 zł x 12 miesięcy = 576 zł
  • przez 10 lat: 5760 zł

Jeżeli założymy, że w ten sposób osoba gra od 18. do 75. roku życia (co jest pewnym uproszczeniem, bo nie sądzę, żeby ktoś grał codziennie), to przez ten czas wyda na próby zdobycia fortuny 32 832 zł. Pewnie będzie to więcej, bo stawka za jeden zakład na pewno się zwiększy. Te pieniądze inwestowane choćby w lokaty przyniosłyby o wiele więcej zysku i w tak długim czasie nie byłoby problemem podwojenie lub potrojenie tej kwoty.

Mogą się podnieść głosy protestu: a wygrana? Owszem, rozpalają wyobraźnię te reklamowane miliony w środę, sobotę, itp. Jednak według rachunku prawdopodobieństwa szansa na główną wygraną wynosi ok. 1 : 13 mln. Ja bym poszukał trochę pewniejszego biznesu…

Źródło: http://oszczedzaj.info

7 myśli nt. „Jak wygrać w Totolotka?

  1. jk1980

    Fakt, pieniądze wyrzucone… Ale jak już ktoś musi grać codziennie, to jest pewien sposób na zwiększenie szans. Otóż chodzi o to, że z punktu widzenia statystyki nie opłaca się grać codziennie, bo grając na jeden zakład w każdym losowaniu mamy szansę 1:13mln, dlatego lepiej zagrać raz w tygodniu na trzy zakłady. Wydamy wtedy tyle samo, ale szansa na wygraną będzie już 3:13mln… Nadal niestety jest to kosmiczne nieprawopowodbieństwo :-) ale jednak zawsze ktoś wygrywa… :-)

  2. admin

    Hmmm… myślę, że jednak większe szanse na sukces mamy rozkręcając własny biznes, bo „jedynie” 80% firm upada w dwóch pierwszych latach swojej działalności :) Tak na serio, to nie jest blog o inwestowaniu, ale o oszczędzaniu. I z tego punktu widzenia uważam, że gra w Totka, to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

  3. Nick (wymagane)

    Jeżeli już ktoś ma przymus grania, to najlepiej zagrać np. raz w roku. Zebrać całą sumę, którą by się wydało na pojedyncze gry w ciągu roku i zagrać raz a dobrze. np. za 500 zł. Wtedy prawdopodobieństwo, choć dalej minimalne, jest większe. Jest nawet szansa, że trafi się kilka trójek, albo czwórek, i część z idiotycznie wydanej kasy do nas wróci.

  4. Pingback: Nie chcemy oszczędzać, nie chcemy pracować, chcemy… wygrać w Totolotka! | Oszczedzaj.info

  5. grzegorz

    Znam takich ludzi co przepijają dziennie 200 złotych ,a inni grają w totolotka ,te dwa sposoby są dobre bo dają nadzieje na dobre jutro.Ktoś powiedział że nadzieja jest matką głupich ale matka kocha swoich dzieci.

    1. Oszczedzaj.info Autor wpisu

      Oj, wydaje mi się, że jednak koszty społeczne wydawania 200 zł miesięcznie na alkohol są zdecydowanie większe niż wydawania tych pieniędzy na totolotka. Nadużywanie alkoholu pociąga za sobą problemy ze zdrowiem, rozbite rodziny, zdrady, etc. Lepsze jutro można tylko samemu wypracować. Wiem coś o tym, bo robię to już dość długo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>