Jak przejechać 100 kilometrów za 3 złote…

… i cieszyć się przyspieszeniem 5 sekund do 100 km/h? Jest to jak najbardziej możliwe jeżeli samochód zamienimy na motocykl zasilany prądem. Na razie takie zabawki nie należą do najtańszych, ale powoli ich popularność rośnie.

Zalety elektrycznych motocykli to bardzo tania eksploatacja, ekologia i ciche przemieszczanie się. Jednym słowem są idealnym rozwiązaniem dla zatłoczonych, zadymionych miast, gdzie hałas jest nie do wytrzymania.

Za pierwszy elektryczny motocykl uważany jest Enteria amerykańskiej firmy Brammo. Motocykl po jednym trzygodzinnym ładowaniu akumulatorów przejedzie 72 km, a jego prędkość maksymalna wynosi około 80 km/h. Elektryczne motocykle produkuje też szwajcarska firma Quanty. Jej maszyna rozpędza się do 70 km/h, kosztuje około 8 tysięcy euro.

Najnowszy tego typu projekt, to motocykl amerykańskiej firmy Zero Motorcycles. Wehikuł nie posiada sprzęgła i nie trzeba zmieniać biegów. Zero ma programowe ograniczenie przyspieszenia, po jego zdjęciu 100 km/h osiąga w 5 sekund. W trakcie jazdy teoretycznie nie emituje dwutlenku węgla, jednak wyprodukowanie prądu powoduje jego emisję. Według wyliczeń konstruktorów jest to ilość osiem razy mniejsza niż w przypadku podróży zwykłym motocyklem zasilanym benzyną.

Pełne naładowanie akumulatora z domowego gniazdka trwa 4 godziny i wystarcza na przejechanie prawie stu kilometrów. Jednak najbardziej imponują niskie koszty eksploatacji. Zdaniem producenta przejechanie jednego kilometra kosztuje mniej niż jednego centa. Na 100 km wychodzi więc mniej niż jeden dolar (około 3,26 zł). Sam motocykl kosztuje 9950$, czyli ok. 33 tys. złotych.

Źródło: http://hotmoney.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>