Jak oszczędzać wykańczając mieszkanie? (cz.2)

Jak widzicie od ostatniego postu minęło bardzo, bardzo wiele czasu. Głównym powodem braku mojej aktywności na blogu było wykańczanie mieszkania. Ponieważ akcja została zakończona, mogę się z Wami podzielić kilkoma przemyśleniami odnośnie rozsądnego wydawania pieniędzy przy remontowaniu lub wykańczaniu mieszkania.

Początek wykańczania mieszkania zwiastował wpis na ten temat sprzed roku. Teraz czas na podsumowanie tego procesu.

1. Zaplanuj wydatki.

Wcześniej już o tym wspominałem, ale napiszę jeszcze raz: podstawą oszczędzania jest planowanie. Przed rozpoczęciem remontu lub wykańczania nowego mieszkania wypisz sobie na kartce wszystkie sprzęty jakich będziesz potrzebował: od kafelków przez rurki, kraniki, gładzie do ścian, farby, wyposażenie łazienek itp. Następnie uruchom porównywarkę cenową i poszukaj cen tych urządzeń lub materiałów. UWAGA: nie wpisuj najniższych znalezionych cen na kartkę, raczej załóż, że towaru u najtańszego dostawcy właśnie nie będzie. W ten sposób oszacujesz koszty remontu.

Wiedząc ile masz pieniędzy (z oszczędności lub z kredytu) możesz potem oszacować: jeżeli wydam 1000 zł więcej na kafelki, które mi się podobają, czy zostaną mi jeszcze pieniądze na lepszą wannę? A może kupić tańsze drzwi, ale kupić za to lepszą lodówkę?

Koniecznie robiąc budżet, załóż też pieniądze na tzw. drobiazgi: gwoździe, śrubki, kilka tubek kleju, itp. Po zsumowaniu wydatków na takie „drobiazgi” okazuje się, że mogą one pochłonąć nawet kilka tys. zł. Nie należy o nich zapominać. Pamiętaj też, żeby szacować koszt całego zestawu jakiegoś urządzenia, np. do wanny często trzeba doliczyć koszt nóżek, do baterii – koszt wężyków doprowadzających wodę, a na koszt sedesu składają się elementy porcelanowe, deska z tworzywa sztucznego, cały system spłukujący, oddzielnie płaci się nawet za… ozdobny przycisk (w przypadku zestawów podtynkowych) i to nie mało, bo ok. 100 zł, a w przypadku drogich modeli nawet ponad 200 zł.

Jeżeli masz już zaplanowany budżet koniecznie z kimś go przedyskutuj. Najlepiej pokaż go komuś, kto niedawno budował dom lub remontował mieszkanie. Szybko zauważy, czy o czymś nie zapomniałeś, albo wskaże Ci ceny jakich elementów niedoszacowałeś.

Masz już gotowy budżet? To teraz przemnóż wszystko co wypisałeś przez 1,2. Tak na wszelki wypadek :)

2. Klasa energetyczna urządzeń AGD

Kupując urządzenia AGD koniecznie przyglądaj się ich klasie energetycznej. Szczególnie ważna jest lodówka, która odpowiada za największą część naszych rachunków za prąd, ponieważ pracuje non stop przez kilka, kilkanaście lat. Niestety, lodówki o wyższej klasie energetycznej są droższe, należy jednak zakładać, że ta inwestycja się zwróci – ze względu na związane z ekologią rosnące obciążenia podatkowe prądu, cena energii elektrycznej raczej nie będzie spadać. Najoszczędniejsze obecnie sprzęty mają klasę energetyczną A++. Kupowanie urządzenia klasy energetycznej niższej niż A, zwłaszcza w przypadku lodówki, jest z punktu widzenia rachunków za prąd finansowym samobójstwem.

Kupując AGD czy RTV (tak tak, telewizor też pobiera sporo prądu) warto zawsze przemyśleć jakie są nasze realne potrzeby. Kupowanie dwumetrowej dwuskrzydłowej lodówki przez samotną osobę, albo 50 calowego telewizora, jest krokiem w stronę ogromnych rachunków.

3. Korzystaj z porównywarek cenowych, ale bądź nieufny

Wykańczając mieszkanie korzystałem głównie z Ceneo.pl i Skąpiec.pl. Szukać można wszystkiego: glazury, terakoty, baterii, AGD, RTV. Wiele rzeczy do łazienki kupiłem w sklepie Sklepbaterie.pl, a w AGD zaopatrywałem się w Electro.pl.

W przypadku kupowania w sklepach internetowych materiałów do wykańczania mieszkania, szczególnie ważne są warunki dostawy. O ile drobne rzeczy, np. baterie łazienkowe można zamówić zwykłym kurierem i jako adres dostarczenia podać np. adres biura, w którym pracujemy, problem zaczyna się w przypadku wanny, czy glazury, która waży kilkaset kilogramów. Tutaj zdecydowanie polecam sklepy, które mają własny transport i dowożą zakupione towary w innych godzinach niż tylko 9-17 (kiedy większość z nas jest w pracy). To rozwiązanie docenią mieszkańcy dużych miast, gdzie dojazdy z miejsca pracy do wykańczanego mieszkania (gdzie jeszcze nikt nie mieszka, więc nikt z domowników nie przyjmie przesyłki) zajmuje np. godzinę. W małej miejscowości możliwe jest wyskoczenie na chwilę z biura, odbiór towaru i powrót do pracy w pół godziny.

Warto też zwrócić uwagę na koszty dostawy: policz, czy opłaca ci się decydować na teoretycznie tańszy odbiór osobisty. Jeżeli dostawa np. glazury kosztuje ok. 100 zł, to czy opłaca Ci się wieźć kilkaset kilogramów – policz koszty paliwa i ryzyko uszkodzenia auta, ewentualnie rozłożenie dostawy na dwa kursy samochodem. Jeżeli od hurtowni płytek nie dzieli cię kilka przecznic, może się okazać, że zapłacisz więcej za paliwo do swojego samochodu niż za dostawę ze sklepu. O koszcie czasu nie wspominam.

Oczywiście każdy wykańcza mieszkanie tak, jak pozwalają mu pieniądze. Na wyprzedażach można znaleźć naprawdę fajne rzeczy – np. za duże płytki podłogowe w Leroy Merlin zapłaciłem ok. 50 zł / m kw., a wyglądają naprawdę elegancko. Warto zaplanować sobie wcześniej czas na szukanie w sieci i w sklepach różnych inspiracji i promocji, kupując wszystko w biegu i w ostatniej chwili, możemy być prawie pewni, że przepłacimy.

Ponieważ są to ostatnie godziny 2011 roku, życzę Wam, żeby 2012 rok był mniej męczący, pełen sukcesów i żeby nie spełniły się czarne scenariusze gospodarcze! Szczęśliwego Nowego Roku!

[Zaglądajcie na Oszczedzaj.info - wkrótce podsumowanie 2011 roku, informacje o wadach i zaletach posiadania Dacii Logan i wiele innych ciekawostek]

2 myśli nt. „Jak oszczędzać wykańczając mieszkanie? (cz.2)

  1. kafka

    Niestety w dzisiejszych czasach zakup mieszkania to spory wydatek. Do tego dochodzi również nie tanie wykończenie naszego „gniazdka”. Moim zdaniem warto jest dobrze zaplanować co potrzebujemy. Wiadomo, że każdy chciałby mieć wszytko od razu, ale lepiej jest poczekać i stopniowo wyposażać mieszkania, tak aby wszytko było tak jak chcemy bez zbytnio kontrolowanych wydatków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>