Czy da się przeżyć za złotówkę dziennie?

Pojawiają się chętni do sprawdzania, czy da się przeżyć za jakieś absolutnie minimalne pieniądze. Osobiście uważam, że warto przyglądać się takim pomysłom, traktować je jako ciekawy eksperyment, wyciągać z nich wnioski, ale raczej nie traktować jako pomysłu na życie.

Najpierw w skrócie zaprezentuję historię Kath Kelly, Brytyjki. Postanowiła ona sprawdzić czy da się przeżyć co prawda nie za złotówkę, ale za funta dziennie. Kelly jest nauczycielką, mieszka w Bristolu, a impulsem do rozpoczęcia ostrego oszczędzania był ślub brata – chciała mu kupić porządny prezent. Dlatego postanowiła zacząć mocno oszczędzać i żeby zwiększyć motywację założyła się ze znajomymi, że będzie przez rok wydawać zaledwie funta dziennie.

Jak udało jej się przeżyć za tak małą kwotę? Przede wszystkim zaczęła do zaplanowania swoich wydatków. Wiadomo, że pewne wydatki, jak np. wynajem mieszkania czy rachunki były absolutnie obowiązkowe. Resztę podzieliła na równie ważne kategorie, takie jak żywność, higiena, odzież, czy mniej ważna rozrywka. Jeden funt dziennie, to jednak bardzo mała kwota i nie dało się w niej zaspokoić potrzeb ze wszystkich kategorii.

Ale przy odrobinie kreatywności można rozwiązać nie takie problemy. Kath odwiedzała wszystkie darmowe otwarcia galerii, inauguracje i uroczystości, dzięki czemu mogła się najeść za darmo i zapewnić sobie trochę rozrywki. Jedzenie kupowała w małych sklepikach pod koniec dnia, dzięki czemu dostawała je w lepszych cenach. Komunikację miejską zamieniła na rower i autostop, a liczbę wysyłanych SMS-ów zmniejszyła przyklejając znajomym na drzwiach kartki samoprzylepne z informacjami. Co ciekawe, podczas pieszych wędrówek po mieście udało jej się uzbierać równowartość 170 euro – pieniądze po prostu leżały na ulicy.

Kelly wygrała zakład, kupiła bratu prezent ślubny, a swoje doświadczenia opisała potem w książce How I Lived a Year on Just a Pound a Day, na czym udało jej się zarobić.

Podobny eksperyment zrobił w Polsce student z Wrocławia Kewin Dąbrowski. Swój eksperyment relacjonował dzień po dniu na dedykowanym kanale YouTube. Jego eksperyment koncentrował się głównie wokół jedzenia. Przez miesiąc schudł kilkanaście kilogramów, a miał z czego, bo startował z poziomu 125 kg. Jednak ni uważam takiej diety za szczególnie zdrową.

Jaka jest moja opinia o takich eksperymentach? No właśnie, uważam, że trzeba je traktować jako „eksperymenty”, bo we wszystkim trzeba znać umiar. Na pewno można spróbować kiedyś przeżyć tydzień za złotówkę dziennie, co pozwoli np. zauważyć jak często wydajemy pieniądze na bezsensowne rzeczy, ale na dłuższą metę uważam, że jest to niebezpieczne dla zdrowia (za taką sumę to nie jest nawet tanie jedzenie, tylko narażanie zdrowia) i zwyczajnie… głupie. W oszczędzaniu nie chodzi o to, żeby żyć na sępa i objadać darmowe imprezy, tylko żeby nie wydawać pieniądzy w głupi sposób na rzeczy niepotrzebne. A zaoszczędzone sumy należy wydać z przyjemnością na siebie. Dla swojego zdrowia i satysfakcji.

A czy Wy chcielibyście kiedyś spróbować przeżyć za złotówkę dziennie? A za jaką najniższą sumę miesięcznie dotąd żyliście? Może jakieś wspomnienia ze studiów? Czekam na komentarze :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>